
Maks Biderman
Inkwizytor SEObłudy · Customer Success w agencji digital marketingu
Cześć, tu Maks Biderman. W sumie Maksymilian. Ale kto ma tyle czasu, żeby używać długiej formy?
Jestem wiecznie zaganianym ambiwertykiem, entuzjastą SEO i fanem gier słownych (stąd ta nazwa). Jak każdy ADHDowiec, interesuję się wszystkim co nowe i nieznane. Stąd też praktycznie z buta wsiąkłem w świat SEO.
Jak się szybko okazało, miałem zbyt wyidealizowane wyobrażenie digital marketingu. Aktualnie status to: trochę śmieszno, trochę straszno.
Kiedy ogarnąłem, że ten cały marketing jest strasznie cyniczny, że za większością "strategii" stoją zwykłe sztuczki, manipulacje algorytmem i dużo udawania, stwierdziłem, że chcę pisać o tym, jak to naprawdę wygląda. Bez owijania w bawełnę, bez udawania eksperta, który wie wszystko.
czemu seobsidian?▾
Obsydian to naturalne szkło wulkaniczne. Czarne, twarde, ostre. Symbolizuje prawdę i uziemienie, zwany bywa "czarnym zwierciadłem duszy".
SEO + obsydian. Bo ten blog ma być właśnie tym. Czarnym zwierciadłem branży. Pokazywać jak wyszukiwanie naprawdę działa, kto kogo nabija w butelkę i dlaczego algorytm czasem nagradza rzeczy, które nie powinny istnieć.
Z początku chciałem pisać z pozycji eksperta, ale nie oszukujmy się, ja nim nie jestem. Siedzę w branży od lutego 2026. Pracuję jako Customer Success w agencji marketingowej. A tu znajdzie się wszystko, co uznam za interesujące, dziwne i trochę pojebane. Na wulgaryzmy też będzie miejsce.
To, że czytasz te słowa? Zawdzięczamy czasom, w których żyjemy, i możliwości vibowania z Claude Codem. Tak, algorytmy myślą o generycznym contencie, ale spokojnie, to nadal ja. Po prostu pracuję z kimś, kto umie ubrać w słowa mój niekończący się potok myśli.
Jeżeli czasem zobaczysz w moich tekstach emdasha — ten długi myślnik — nie odpalaj wideł i pochodni. To po prostu znak, że mój Claude, kiedy już to ogarnę, dostanie 15 batów.